Ci, którzy kupili ten towar, kupili też...
Pełny opis produktu
Średnia ocena z 18 recenzji
(Dodaj własną)
- Diuna
- Autor:
-
Frank Herbert
- Wydawnictwo:
-
Rebis
, Kwiecień 2007
- Seria:
-
Science Fiction
- ISBN:
- 978-83-7301-723-8
- Liczba stron:
- 670
- Tłumaczenie:
-
Marek Marszał
- Sprawdź inne tytuły:
-
Frank Herbert
Arrakis, zwana Diuną, to jedyne we wszechświecie źródło melanżu - substancji przedłużającej życie, umożliwiającej odbywanie podróży kosmicznych i przewidywanie przyszłości. Z rozkazu Padyszacha Imperatora Szaddama IV rządzący Diuną Harkonnenowie opuszczają planetę, swe największe źródło dochodów. Diunę otrzymują w lenno Atrydzi, ich zaciekli wrogowie. Zwycięstwo księcia Leto Atrydy jest jednak pozorne - przejęcie planety ukartowano. W odpowiedzi na atak połączonych sił Imperium i Harkonnenów dziedzic rodu Atrydów, Paul - końcowe ogniwo planu eugenicznego Bene Gesserit - staje na czele rdzennych mieszkańców Diuny i wyciąga rękę po imperialny tron. Diuna otrzymała dwie najbardziej prestiżowe nagrody w dziedzinie SF: Nebula (1965) i Hugo (1966). autorem opracowania graficznego (obrazy, grafiki w tekście) przygotowanego specjalnie dla tej edycji jest Wojciech Siudmak
- Diuna
- Autor:
-
Frank Herbert
Wydanie godne opowieści.
(2007-06-28)
Adrianna
Stefańska
Więcej o recenzencie
Gdy pierwszy raz zobaczyłam "Diunę", pomyślałam, że nigdy jej nie przeczytam. Bardzo przypomniała mi Biblię - duży format, bardzo dużo kartek (bardzo lubię czytać, ale w pewnych przypadkach długość niestety nie wychodzi opowieści na dobre i bałam się, że i tym razem tak będzie - można powiedzieć, że kupowałam książkę "w ciemno"). Gdy zaczęłam czytać, martwiłam się jedynie tym, że im szybciej przeczytam, tym szybciej się skończy... Wciągnęła mnie ta historia o pustynnym świecie Arrakis i pierwszych krokach Paula na niej (zadziwiające jak przypadki rządzą światem). Przyjemnością było czytanie tak pięknej książki. Ilustracje powaliły mnie na kolana, okładka i oprawa także. Choć parę rzeczy wydawnictwo zepsuło, można je przemilczeć. Wszystkim polecam, wydanie jest prawie tak dobre, jak opowieść w nim zawarta.
(7 z 9 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Warto kupić
(2007-03-14)
Marek
Francik
Więcej o recenzencie
Diuna - rzecz oczywista - weszła do kanonu powieści fantastycznej i plasuje się gdzieś między science-fiction, a tym, co w Polsce zwykło się określać nazwą fantasy (czyli czary, mistyka itd.). Rozwinięty i spójny świat mający swoją historię, mitologię i geografię. Na tle - jakże modnych dziś - cyklów powieściowych "Diuna" jest w ścisłej czołówce. Powieść porywa i fascynuje, jest więc świetną lekturą odstresującą czy wakacyjną. Obecne wydanie Rebisu pretenduje do wydania luksusowego. Trochę na siłę: oprawa zniekształca się już po jednokrotnym przeczytaniu. Zbędne i irytujące ornamenty na dolnym marginesie każdej strony wyglądają śmiesznie, zaś pod kolumnami szpicowymi kuriozalnie! Zadrukowana ostatnia strona (spis treści), to błąd wydawcy nawet w tanim paperbacku. Drogi typografie z Rebisu, ostatnia strona książki ma być czysta! Na pochwałę zasługuje natomiast ładny krój czcionki oraz fenomenalne ilustracje Siudmaka. Tłumaczenie dobre, chociaż Marek Marszał nie ustrzegł się drobnych, choć wyrazistych, wręcz szkolnych, błędów. Na przykład skąd harcerze? Polska organizacja młodzieżowa na odległej planecie w odległej przyszłości?...
(6 z 10 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Oko też chce mieć swoją radość
(2008-07-07)
Paweł
Majowski
Więcej o recenzencie
Że "Diuna" to powieść wybitna, niesamowita i dająca do myślenia przekonywać nikogo nie trzeba. Można mieć uwagi krytyczne, pewnie, nawet wypada, lecz mimo wszystko obiektywnie jest to jedno z najważniejszych dzieł science fiction w historii gatunku. Teraz mamy wreszcie okazję nakarmić nie tylko umysły i dusze niezwykłą historią pustynnej planety. Teraz radość przyniesie także samo spoglądanie na powieść, bowiem wydanie Rebisu to po prostu arcydzieło wśród książek. Od czasu trylogii "Władca Pierścieni" wydanej przez Czytelnika w 1981 nie było wielu takich wydań: twarde, niemalże skórzane oprawy, ze złotymi tłoczeniami, na to wszystko obwoluta ozdobiona przepięknym obrazem Siudmaka. Karty powieści o niezwykłej wytrzymałości i grubości, a każda zdobiona klimatycznym znakiem. Po prostu cudo. Czapka z głowy przed wydawnictwem.
(2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Czy wiesz kim naprawdę jesteś?
(2008-06-15)
Małgorzata
Jabłońska-Nowak
Więcej o recenzencie
Po raz pierwszy przeczytałam "Diunę" w połowie lat 80-tych. Edycja pierwszego polskiego wydania była taka, jak otaczająca nas rzeczywistość, szara i nijaka. Jednak wewnątrz książki znalazłam świat tak barwny, że nie mogłam oderwać się od lektury. Byłam wtedy na tyle młodą osoba, że mogłam zrozumieć tylko część przesłania zawartego w treści, ale oczarowanie "Diuną" pozostało. Przez wiele lat wracałam wielokrotnie do książki, aby... odnaleźć w niej odpowiedź na moje rozterki. Może niektórym wydać się to śmieszne, bo czegoż można się nauczyć z książki SF? Otóż jeśli odrzucimy niepotrzebny kamuflaż i dotrzemy do warstwy socjologiczno-filozoficznej "Diuny", znajdziemy tam skarbnicę wiedzy o nas samych. Tak naprawdę nie wiemy, jaki potencjał w nas drzemie, a napotykając przeciwności, poddajemy się bez walki, bowiem wydaje się nam, iż cele nie leżą w zasięgu naszych możliwości. Każdy z nas miewa takie chwile w życiu, kiedy chciałby coś w nim zmienić, ale nie podejmuje wyzwania. Jeśli i wy miewacie takie rozterki, sięgnijcie po "Diunę", czarodziejską opowieść o walce o własną duszę. Opowieść o odpowiedzialności i sensie cierpienia, o wygranej walce, w której najgroźniejszym wrogiem są własne ograniczenia. "Diuna" jest jedną z najpiękniejszych opowieści o feniksie, który mieszka w każdym z nas. Zachęcam do lektury.
(2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Wydanie świetne, książka kiepska
(2007-07-30)
Łukasz
Olszta
Więcej o recenzencie
Nie rozumiem zachwytów nad tą książką. Moim zdaniem jest koszmarnie infantylna.
Mam dwa podstawowe zarzuty, po pierwsze strasznie proste są charakterystyki postaci a mianowicie w zależności od zajmowanej pozycji w hierarchii społecznej zależą indywidualne cechy każdej z nich. Dlatego postaci się nie uzupełniają a są nagminnie wartościowane, czyli ktoś jest lepszy od kogoś. Wiem, że wzorem było społeczeństwo feudalne, ale jak czytam, jaki to król jest sprawiedliwy, królewicz mimo młodego wieku charyzmatyczny i przebiegły tylko, dlatego że jest królewiczem, to mi się na wymioty zbiera. Po drugie książka jest koszmarnie patetyczna, momentami aż nie da się jej czytać "Paul, bądź łaskaw i przejmij obowiązki gospodarza. Paul wstał. Pragnął zapytać ojca, dlaczego odchodzi, ale wiedział, że musi okazać wielkopańskie maniery" czy "Uwagę księcia przyciągnęły szczególnie młode panny. Jaką wspaniałą partię stanowiłby książęcy dziedzic! Jednak Paul traktował je wszystkie równo z arystokratyczną rezerwą. Dobrze będzie nosił tytuł pomyślał Leto". Może moja ocena wynika stąd, że nie jestem fanem tego typu literatury albo też z faktu, że zbyt dużo oczekiwałem od niej na starcie. Ale absolutnie nie rozumiem jak można się tak zachwycać książką, która jest połączeniem (odnosząc to do filmu) "Króla Lwa" z "Pearl Harbor".
(4 z 41 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Nie do przeoczenia
(2008-11-04)
NORBERT
WÓJCIK
Więcej o recenzencie
Od razu zaznaję, że nie należę do wielbicieli science fiction. Ale obok książki Herberta nie da się przejść obojętnie. Co prawda objętość pierwszej części opowieści o Diunie może nieco przerazić, ale kiedy zaczyna się czytać, to zapominamy, ile jeszcze stron przed nami. Dla mnie to wspaniała opowieść o wartościach po prostu ludzkich: przywiązaniu, miłości, przyjaźni.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Epicka opowieść. Prawdziwe arcydzieło. Od lat na pierwszym miejscu literatury sci-fi.
(2007-03-07)
Tomasz
Grodzki
Więcej o recenzencie
"Diuna" Franka Herberta i kolejne części sagi, to epicka opowieść o przeznaczeniu, trudnych wyborach, decyzjach jednostek wpływających na losy całego wszechświata. To opowieść o życiu ludzi w zgodzie z naturą, to opowieść o tym, co się dzieje, gdy człowiek zmienia środowisko według swojej wizji. "Diuna" to opowieść o religijnym fanatyzmie, o poświęceniu, o zdradzie, o miłości.
Tak naprawdę nie ma na świecie żadnego innego dzieła łączącego w sobie tyle wątków, wizji, pomysłów. Poza tym, to jest majstersztyk - świat zbudowany z aptekarską dokładnością, postacie oryginalne, pełne życia. Dzieło...
Dodatkowo polecam wydanie z "Rebisa" w przeciwieństwie do "poprawnego inaczej" wydania z Zysku. Niestety Pan Łoziński, podobnie jak w przypadku "autorskiego" tłumaczenia "Władcy Pierścieni" przekombinował. Tutaj mamy do czynienia z oryginalnym tłumaczeniem znanym z wydania z początku lat dziewięćdziesiątych. Chyba jednak lepiej mówić o Fremenach niż Wolanach, nie?
(7 z 9 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zachwyty na zapas
(2007-03-05)
Meszuge
Więcej o recenzencie
Jest 05.03.07. Nowe wydanie "Diuny" ma się ukazać 07.03.07. Z zachwytami poczekam może aż książkę będę miał w ręce i przeczytam kilka stron.
Prawie 20 lat temu "Diunę" wydało wydawnictwo Czytelnik. Była rewelacyjna. Po latach zaczęły się pojawiać wydania innych firm wydawniczych i niestety innych tłumaczy. Co nowsze, to bardziej spolszczone. Matkę Wielebną Helen zastąpiła Helena, czerw zmieniał się w piaskala, a nawet robaka... Pewnie już niewiele brakowało, żeby Muad Dib został Mundkiem.
"Diuna" jest rewelacyjna. Na pewno mieści się w pięciu najlepszych książkach s-f wszech czasów. Ale najlepsze nawet dzieło potrafi "położyć" zbyt ambitny tłumacz.
Dlatego okrzyki zachwytu nad nowym wydaniem wydawał będę, jak się ono ukaże.
(7 z 12 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Wciągająca jak mało co
(2008-04-17)
Wiewióreczka1986
Więcej o recenzencie
Książki początkowo nie planowałam przeczytać, gdyż jej grubość mnie odstraszała. jednak, gdy poznałam historię w niej zawartą z innego źródła, jej lektura okazała się nader łatwa. I zakochałam się w tej historii. Książka wciąga niesamowicie. A po jej zakończeniu zostaje tylko nostalgia, że to się tak szybko zakończyło. Oczywiście historii nie zdradzam. Polecam ją waszej lekturze.
(1 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Polecam wszystkim tę książkę
(2007-06-28)
Grzegorz
Skrobas
Więcej o recenzencie
Ta książka to tylko w niewielkim stopniu coś, co można nazwac s.f. Jest kompilacją wiedzy autora z różnych dziedzin życia - on sam miał wiele zawodów (odsyłam do jego biografii - jest niezwykle ciekawa). Warto ją przeczytać niezależnie od zapatrywań na nurt (bardzo bogaty), jakim jest fantastyka. A co do wydania Rebisu - b. dobre tłumaczenie, dzięki czemu bardzo dobrze czyta się tę ksiażkę. Z rozmowy z Wojciechem Siudmakiem wiem, że to dzięki niemu mamy takie, a nie inne wydania - chodzi mi o formę. Sam wybrał wszystko - od sposobu wydania jako "kolekcjonerskiego", po czcionki i papier, nie wspominając oczywiście o świetnych rysunkach wewnątrz.
(3 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Przeczytaj wszystkie recenzje
(18)