Kontynuacja spektakularnej Dysfunkcji rzeczywistości, galaktycznej space opery, która uczyniła Petera F. Hamiltona jednym z czołowych twórców światowej fantastyki.
Odwieczny duch zagłady wyrywa się z Lalonde i burzy spokój Konfederacji. Ci, którzy mu się poddali, otrzymali moc niemal boską, nie kierują się jednak przykazaniami Ewangelii, bezlitośnie podbijając kolejne przyczółki cywilizacji.
Na planetach i asteroidach toczy się bój o przetrwanie z brutalną, jedyną w swym rodzaju armią, która zamierza zawładnąć wszechświatem. Rządy z trudem przeciwdziałają anarchii, wojsko resztkami sił powstrzymuje wroga, a orędownik ciemności wprowadza w życie plan okrycia świata wieczną nocą. W tych dramatycznych czasach ostatnią rzeczą, jakiej mogłaby potrzebować Konfederacja, jest nowa przerażająca broń o nazwie "Alchemik"?
Świetne!
(2004-12-28)
Marzena Kowalska
Więcej o recenzencie
Przyznaję, iż cykl Petera F. Hamiltona, począwszy od "Dysfunkcji rzeczywistości" przez "Widmo "Alchemika". Konsolidacja" aż po "Widmo "Alchemika". Konflikt" jest poza "Diuną", jedynym cyklem science-fiction, jaki przeczytałam i polubiłam. Zrażona do s-f od czasów znanego wielu "Pilota Pirixa", który do dziś śni mi się po nocach, długo nie potrafiłam się przełamać. "Diuna" mnie otrzeźwiła, a cykl Hamiltona okazał się wprost poezją.
W pierwszym tomie "Widma "Alchemika"" wszystko zaczyna się od osoby Louise Kavanagh. Córki Granta Kavanagh, który właśnie zaginął po tym, jak wyruszył na czele oddziału milicji, by tłumić powstanie wzniecone w Bostonie. Hrabstwo Stoke, gdzie mieszka dziewczyna, jest prawdziwym rajem, znienawidzonym przez powstańców. Rajem, w którym łatwo się zapomnieć i... zajść w ciążę. Ale cóż to za problem w obliczu gromad umarłych, którzy powrócili. Zastraszeni, przywołani z zaświatów, by walczyć i służyć żyjącym. Skutek ewangelizacji w duchu nauk Bożego Brata. Ale o tym nie myśli się w raju hrabstwa Stoke, dopóki nie powróci Pan i nie okaże się być jednym z żołnierzy zaświatów. Co zrobią siostry? Co zrobi świat, gdy pojawi się "Alchemik", dopełnienie wszelkiego zła? Gdy nie wiadomo, kto żyw, a kto dawno dopełnił swego żywota? Choć niektórzy, raczej nie powinni być żywi i to z całą pewnością...
"- To pan umarł?...
- Tak, proszę pani. Przeszło osiemset lat temu."
Fascynująca, długa, a przecież niedłużąca się podróż i przygoda. Hamilton łączy świat przyszłości z ludzkimi uczuciami, ze strachem kłębiącym się w śmierci i rajem uczuć. W rzeczywistości "Widmo "Alchemika"" to zarazem science-fiction i fantasy. Powieść, która zadowoli każdego z wielbicieli fantastyki. Miesza się tutaj współsczesność z dworskim szykiem, gracją świata czasów wojny secesyjnej i pięknem Anglii. A przecież na Ziemi mamy rok 2611, tutaj, na Norfolku rok 102 od początku osadnictwa.
Ale pamiętajcie o jednym - Boży Brat ma oko na wszystko i wszystkich!
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.