Książka przedstawia życie mieszkańców Tokio - 12-milionowej stolicy jednego z najbogatszych krajów świata i jednocześnie jednej z największych i najbardziej fascynujących współczesnych metropolii. Jej autorka jest mieszkającą od 1990 roku w Japonii japonistyką i dziennikarką, mającą i dziennikarką, mającą bogate doświadczenia pracy w japońskim koncernie. Autorka wyeksponowała te aspekty codzienności tokijczyków, które różnią się od życia mieszkańców stolic europejskich.
Zehi yonde mite kudasai!
(2006-09-14)
Henryk Duda
Więcej o recenzencie
Przygotowując się do wyjazdu do innego kraju zwykle sięgamy po przewodniki. Jest ich w polskich księgarniach, także tych internetowych, jak Merlin, całkiem sporo. W ostatnim czasie pojawiły się w księgarniach przewodniki po Japonii po polsku. Niestety, mają wiele wad. Najpierw tłumaczone są z języków obcych. I nawet, jeśli tłumacze starają się dostosować tekst do sposobu myślenia i wrażliwości odbiorcy polskiego, nie zawsze im się to udaje. Inną wadą typowych przewodników jest to, że zawierają mnóstwo, czasem wręcz za dużo informacji szczegółowych. Te informacje, chociaż praktyczne i potrzebne, przesłaniają nam jednak to, co w podróży najważniejsze - pomagają nam znaleźć muzea, świątynie, pomagają dotrzeć do parków, do dzielnice rozrywki i rozpusty, wskazują
lokalne potrawy etc., lecz nie ułatwiają nam zrozumienia Kraju Wschodzącego Słońca. Często jest tak, jak w znanym powiedzeniu - widzimy drzewa, nie widzimy lasu. Książka Doroty Hałasy "Życie codzienne w Tokio" przewodnika po japońskiej stolicy nie zastąpi. Stanowi jednak jego doskonałe uzupełnienie. W kolejnych rozdziałach autorka omawia różne przejawy tokijskiego życia. Znajdujemy tu informacje bardzo praktyczne (takie jak informacje o telefonach i toaletach) i bardziej abstrakcyjne, które pomogą nam zrozumieć zachowanie i mentalność Japończyków (np. rozdział o rodzinie, rozdział o religii w Japonii itp.).
Najważniejszą zaletą książki jest delikatna równowaga w doborze omawianych zagadnień, przez co obraz Tokio nie jest jednostronny. Powiem inaczej, gdy czytałem niedawno jedną z bardziej reklamowanych książek o Japonii (Merlin też ją sprzedaje!), pomyślałem tak: wszystko to prawda, trzeba tylko pamiętać, że Kabukicho (tokijska dzielnica czerwonych latarni) nie jest jedyną dzielnicą w Tokio, a po ulicach tego miasta nie biegają jedynie Otaku (świry), mężczyźni z kompleksem Lolity i Lolity same (którą to książkę mam na myśli?). Przykład to może zbyt drastyczny, ale przecież nawet w zwykłych przewodnikach mierzi mnie zwykle nadmiar informacji kulinarnych. A potem i tak wszyscy gaijini biegną do Mac Donalda! W "Życiu codziennym w Tokio" takich dysproporcji nie mam. Obok rozdziału o rozrywce znajdziemy i rozdział o pracy. Obok tematów znanych z pierwszych stron gazet informacje z rzadka jedynie trafiające do mediów. Dodajmy, że autorka nie jest tylko obieżyświatem (globtroter) – mieszka w Japonii od 1990 r. i pisze o tym, co zna z autopsji. Polecam gorąco!
Zehi yonde mite kudasai!
(8 z 8 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.