Koszyk pusty
Chcę otrzymywać korespondencję o pozycjach tego autora.
1996 - Zbiorek zawiera piosenki, wiersze, ekspreski, tłumaczenia z lat 1984-94 i późniejszych.
Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".
Średnia ocena z 4 recenzji (Dodaj własną)
Karolina Prewęcka
W twórczości Wojciecha Płocharskiego, literata i muzyka, urzeka słownictwo. Brzmieniem. Zestawieniami. Autor sięga do wyrazów zapomnianych, prawie nieużywanych, charakterystcznych dla minionej epoki. Przydają one nastroju niezwykłości piosenkom i wierszom, zebranym w tomie "Trzydzieści i Trzy". Zasiedliły go postacie rzadkich profesji i burzliwych emocji, choć imion pospolitych. Kochankowie i birbanci, wywrotowcy i cyrkowcy, karły, diabły i anioły. Płocharski tropi swoich bohaterów w zaułkach, na podwórkach i rozdrożach. Wieczorem, zza kotary. Wie o nich wiele, ale w snutych opowieściach nie narusza tajemnicy. Sportretowani robią do czytelnika perskie oko. Z dusznych, przedwojennych miasteczek wyprowadza podróżnicza pasja autora. To nie obieżyświat, ale wielbiciel stron rodzinnych, okolic i miejsc, gdzie warto być. Serce pozostało na Warmii. Płocharski kontempluje pejzaż nad znanym od zawsze jeziorem. Nigdzie nie jest tak pięknie. Nigdzie tak się nie oddycha. W "Trzydziestu i Trzech" są też piosenki rozsławione, od lat obecne w kulturze masowej. Onegdaj wyśpiewały je popularne zespoły muzyczne. Może mniej mówią same tytuły utworów, jak społecznie zaangażowanej "Karuzeli" czy miłosnego "Klubu Wesołego Szampana", ale wystarczy po pół ich zwrotki, byśmy spontanicznie chcieli je nucić. Wojciech Płocharski upodobał sobie formę ekspresek, humorystycznych miniatur z nieraz szokującą fabułą, w których stawia pytania bez odpowiedzi, zatrzymuje narrację w pół, burzy jej tok dynamiczną kontrą albo pointuje stanowczym stwierdzeniem. Ekspreski Płocharskiego, powstałe w wyniku czujnego podglądania świata i przetwarzania go, potrafią postawić czytelnika w stanie zdumienia pod ścianą, ale i rozmieszyć go setnie. W tłumaczeniach angielskich pieśni barokowych, dokonanych przez autora "Trzydziestu i Trzech", a zamieszczonych w ostatniej, trzeciej części dzieła, nie ma miejsca na frywolność ekspresek. Zastępują ją mistycyzm i elegancja wypowiedzi. Wojciech Płocharski, wszak artysta, kłania się muzom za darowane umiejętności.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Magdalena
Cena świadczy o niezrozumieniu dla zawartości. To nie jest produkt ze straganu. Skrywają go mroki słowiańszczyzny.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Agnieszka Włodarczyk
Książka o niesamowitym potencjale ekspresji, dynamicznym tempie, różnorodna gatunkowo. Utrzymująca równowagę między stylami, prześmiewcza i liryczna, smutna i wesoła, drapieżna i łagodna, klasyczna i awangardowa - to zupełna nowość.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Artur Tkaczyk
Nigdy nie czytałem tak zabawnej książki. Zupełnie odleciałem na czarodziejskim dywanie. Ileż tu ukrytych kalamburów i odniesień do klasyki, ile zakodowanych znaczeń i żartów, ile klasycznego romantyzm zaprawiony nowoczesnością. Palce lizać. Politowanie budzi niezdarna promocja ze strony wydawnictwa. Na pewno nie jest to propozycja dla nieletnich.
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.