Nasza cena: 26,5 zł

Cena rynkowa: 28 zł

Najtańsza dostawa Dodaj do koszykaDodaj do przechowalni Do listy życzeń


Co to jest lista życzeń?

Koszyk pusty

Toskania i okolice. Przewodnik subiektywny

Toskania i okolice. Przewodnik subiektywny

Anna Maria Goławska  Chcę otrzymywać korespondencję o pozycjach tego autora., Grzegorz Lindenberg  Chcę otrzymywać korespondencję o pozycjach tego autora.

okładka: miękka
Ocena klientów:

Maj 2007 - Rozszerzone i zaktualizowane wydanie bestsellerowego przewodnika po Toskanii i okolicach.

Od Autorów: Do Toskanii jeździmy od pięciu lat. Zanim powstała ta książka, założyliśmy poświęconą Toskanii stronę internetową, która cieszy się wielkim zainteresowaniem. Internauci przysyłają...

Pełny opis produktu...

Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".

ok

zamknij

Ci, którzy kupili ten towar, kupili też...

Pełny opis produktu

  Średnia ocena z 4 recenzji (Dodaj własną)

Toskania i okolice. Przewodnik subiektywny
Autor:
Anna Maria Goławska , Grzegorz Lindenberg
Wydawnictwo:
Nowy Świat , Maj 2007
ISBN:
978-83-7386-245-6
Liczba stron:
240
Wymiary:
140 x 200 mm
Sprawdź inne tytuły:
Anna Maria Goławska , Grzegorz Lindenberg
Rozszerzone i zaktualizowane wydanie bestsellerowego przewodnika po Toskanii i okolicach.

Od Autorów: Do Toskanii jeździmy od pięciu lat. Zanim powstała ta książka, założyliśmy poświęconą Toskanii stronę internetową, która cieszy się wielkim zainteresowaniem. Internauci przysyłają do nas e-maile z mnóstwem pytań o sprawy praktyczne, często ufając bardziej nam niż klasycznym przewodnikom dostępnym na rynku. Odpowiadaliśmy długimi listami, jednocześnie porządkując wspomnienia i wiadomości. Tak oto w którymś momencie zrodził się pomysł, by zebrać w postać książki praktyczne informacje i wrażenia z najprzyjemniejszego ze znanych nam regionów świata.

Właściwie już nie musimy jechać do Toskanii. Ta książka nam wystarcza. Czytając ją mamy pod powiekami opisane miejsca, na języku smaki rekomendowanych potraw, w sercu i głowie niepowtarzalny klimat owej magicznej części świata. No cóż, jednak z powodu tego przedziwnego przewodnika, ruszamy w drogę...
Grażyna Wolszczak, Cezary Harasimowicz

Recenzje naszych klientów: Napisz własną recenzję

Toskania i okolice. Przewodnik subiektywny
Autor:
Anna Maria Goławska , Grzegorz Lindenberg

Kot na stole (maj 2007)

Polityka Polityka  Więcej o recenzencie

„Grazie mille per la bella descrizione della nostra osteria, sono venute molte persone con la vostra guida... grazie mille ancora e a presto. Un saluto dalla Botte Piena." Przyznacie, że brzmi to pięknie. Drugi raz jednak już się nie musicie męczyć, przetłumaczę te słowa włoskie na nasz nadwiślański język. A to, co wyżej, znaczy: Serdeczne podziękowania za piękne opisanie naszej gospody, bardzo wiele osób przyszło do nas dzięki Waszemu przewodnikowi... Serdeczne dzięki ponowne i do zobaczenia. Pozdrowienia z Botte Piena. Tak właściciele prawdziwie toskańskiej restauracji rodzinnej podziękowali Annie Marii Goławskiej i Grzegorzowi Lindenbergowi za entuzjastyczną ocenę i kuchni, i wystroju ich knajpki. Brałem do ręki "Toskanię i okolice" z pewnym niepokojem. Sam bowiem byłem tam wielokrotnie i obawiałem się, że autorzy w przewodniku, o którym piszą, iż jest subiektywny, będą zmuszali mnie do zmiany opinii o tej pięknej okolicy. Tymczasem ich spojrzenie na te regiony Toskanii, w których byłem, niemal całkowicie pokrywa się z moimi wrażeniami. Dzięki temu wzbudzili we mnie silną ochotę, by - idąc ich śladem - odwiedzić regiony, w których jeszcze nie byłem. Książka Goławskiej i Lindenberga wyróżnia się (i to na plus) spośród wszystkich znanych mi przewodników tym, że w gruncie rzeczy omija przetarte szlaki i najczęściej odwiedzane miasta. (Z pewnymi wyjątkami, bo trudno ominąć Florencję czy Sienę.) Najczęściej jednak autorzy jeżdżą po tzw. opłotkach, czyli wsiach i miasteczkach "stonce turystycznej" zupełnie nieznanych. Największą frajdę sprawił mi rozdział dotyczący jedzenia. Mimo że autorzy "Toskanii" przejawiają nieco inny apetyt niż ja (mają wyraźną niechęć do ryb i owoców morza, o których nie ma tu zbyt wiele), ich miłość do kuchni miejscowej jest równie wielka jak moja. A opisy dań i rodzinnych knajpek, które odwiedzili, są pełne poezji, a także zapachów i smaków. Książka wykracza nieco poza tytuł, bowiem Goławska i Lindenberg odwiedzają także Urbino, przecudnej urody miasto regionu Marche, Umbrię i Lazio. A wszędzie tam stosują swoją sprawdzoną metodę wędrówki poza utartymi szlakami. Na koniec muszę uzasadnić tytuł. Para autorów równą, a może nawet większą, miłością jak do Toskanii, pała także do kotów. Dowodem tego - liczne zdjęcia, na których - oprócz toskańskich pejzaży, uliczek, odrapanych (acz pięknych) domów - prezentują się różnokolorowe włoskie kociska. Zdjęcia wywołują we mnie pewien niedosyt. Nie wiem, dlaczego wszystkie fotografie pozbawione są słońca. W mojej pamięci (odświeżanej co roku) Toskania jawi się jako kraj żarzący się wręcz od słonecznych promieni. A tu ciemno i buro. Słowem - ponuro.

(4 z 5 uznało tę recenzję za pomocną.)

Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

Dobry kawałek prozy napisany językiem będącym pod ścisłą kontrolą autorki (2007-06-10)

Agnieszka  Kata  Więcej o recenzencie

W tamtym roku kupiłam pierwszą wersję przewodnika i bardzo mi się podobała, choć po przeczytaniu czułam lekki niedosyt. Teraz książka jest zdecydowanie grubsza, zawiera więcej fotografii i informacji - i to naprawdę bardzo szczegółowych, autorka przytacza legendy, sięga po cytaty z przeróżnych książek, starych przewodników, fascynujących relacji z początku wieku, ale i z lat pięćdziesiątych, opisuje dużo więcej miejscowości. Teraz "Toskanię" można traktować jak profesjonalny przewodnik, ale wciąż jednak pozostaje ona subiektywną relacją z podróży, pełną humoru, kotów, smaków, zapachów i drobiazgów, na które nie każdy zwróciłby uwagę. Polecam wszystkim - i tym, co w Toskanii byli, i tym, co chcą pojechać, i tym, co tylko chcą przeczytać dobry kawałek prozy.

(2 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)

Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

Kiepski (2008-01-23)

Grazyna  Goszcz  Więcej o recenzencie

Nawet przymiotnik "subiektywny" nie zmienia faktu, iż rzeczownik "przewodnik" jest tu nadużyciem. Sięgnęłam po tę książkę z dwóch powodów. Po pierwsze - chętnie kupuję nowinki księgarskie poświęcone krajowi, w którym bywam służbowo i turystycznie od ponad 25 lat. Po drugie - zachęciło mnie nazwisko jednego z autorów (wówczas w mym mniemaniu gwarantujące faktograficzną rzetelność) i entuzjastyczne recenzje w prasie. Sama lektura książki wprawiła mnie jednak w tzw. imbarazzo, czyli zakłopotanie. Nie ulega wątpliwości, że autorzy byli w wielu zakątkach Toskanii, a jej poznawanie stało się ich wielką pasją. Niestety, wielką barierą na tej drodze jest ewidentny brak znajomości języka włoskiego (mimo zamieszczonego w książce "słowniczka"). Daje on o sobie znać w postaci wielu uproszczeń, a nawet błędów merytorycznych. Irytująca jest ilość komunałów opisujących życie codzienne Włochów. Po pięciu pobytach należałoby się spodziewać większej wnikliwości obserwacji. Relacja z picia wina "Brunello" jest dla mnie zbyt wielkim wstrząsem, aby komentować wątki winiarsko-gastronomiczne tej pozycji. Podsumowując: Jeśli wybierasz się po raz pierwszy do Toskani, czy innego regionu Włoch, zaopatrz się w przewodnik profesjonalny, czyli obiektywny. Wystarczy, że twoje wrażenia będą subiektywne. Jeśli uznasz, że warto przelać je na papier, wydać w postaci książki i tym sposobem zdobyć fundusze na kolejny wyjazd - nazwij je pamiętnikiem, lub kartkami z podróży. Bądź na tyle uczciwy w stosunku do przyszłych czytelników, by nigdy nie nazwać ich przewodnikiem.

(5 z 6 uznało tę recenzję za pomocną.)

Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

Generalnie polecam, ale... (2007-05-30)

Anna  Sojka  Więcej o recenzencie

Kiedy po raz pierwszy czytałam tę książkę byłam zachwycona prostotą przekazu - tę książkę czyta się jak dziennik z podróży, zawiera wiele cennych wskazówek dla tych, którzy do Toskanii, a nawet Włoch w ogóle wybierają się po raz pierwszy. Polecam! I łyżka dziegciu: po tym jak dwukrotnie odwiedziłam Toskanię nie zgadzam się z niektórymi twierdzeniami autorki, a w prostocie przekazu zauważyłam sporo banałów i niedociągnięć... no, ale jest to subiektywny przewodnik, o czym autorka uprzedza czytelnika.

(5 z 6 uznało tę recenzję za pomocną.)

Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.